Relikwia

Całun jest kawałkiem tkaniny z bisioru o rozmiarach około 17 na 24 centymetry umieszczonym pomiędzy dwoma szybami i oprawionym w zdobione ramy. Prawdopodobnie tkanina miała nieco większe rozmiary, obecnie ma rozmiary ludzkiej twarzy. W ciągu wieków zewnętrzne fragmenty odcinano, przeznaczając je na relikwie (podobnie było z tkaniną Całunu Turyńskiego). Nie zawsze całun był eksponowany w ten sposób – był również składany zarówno wzdłuż (jeden raz) jak i w poprzek trzykrotnie), jest to wyraźnie widoczne w postaci jaśniejszych linii. Obraz oglądany pod światło jest praktycznie niewidoczny, kolorystyka ujawnia się gdy patrzymy na niego pod kątem. Kolory zmieniają się, wystarczy zmienić położenie obserwatora o kilka milimetrów by zobaczyć inną paletę barw. Na płótno można patrzeć zarówno od strony ołtarza, jak i z drugiej strony po przejściu schodkami. Sam relikwiarz jest umieszczony w dodatkowej, szklanej szkatule jednakże odległość od szyby do płótna nie przekracza 40 centymetrów co daje możliwość prawie bezpośredniego kontaktu z Obliczem.

Tkanina była wielokrotnie przycinana, pozostał tylko sam obrys głowy. W prawym górnym i lewym górnym rogu widoczne są wstawki z jedwabiu wykonane po to, aby zachować prostokątny format obrazu. Mają one jednakże zupełnie inną niż oryginał strukturę i przepuszczają mniej światła. W górnej części czoła jest widoczny charakterystyczny kosmyk włosów – ten szczegół można odnaleźć na wielu średniowiecznych przedstawieniach Chrystusa. Jak wykazały badania obszary ukazujące źrenice oczu wykazały znaczny stopień zwęglenia włókien bisioru. Inne miejsca tkaniny nie wykazują obecności jakichkolwiek barwników czy farb. Tkanina jest niezwykle delikatna, tkana ręcznie. Do dziś nie wyjaśniono w jaki sposób powstał na niej wizerunek.

Przy badaniu welonu z Manoppello zastosowano najnowsze techniki badawcze. Wyniki wszystkich dotychczas przeprowadzonych ekspertyz jednoznacznie wskazują, że współczesna nauka nie jest w stanie stwierdzić, w jaki sposób powstał ów obraz, a także skąd pochodzą kolory, które sprawiają, że obraz Boskiego Oblicza fascynuje swoim pięknem i promieniuje życiem.

Profesor Danto Vittore podczas swoich analiz zastosował skaner cyfrowy o bardzo wysokiej rozdzielczości. Pozwoliło mu to na ustalenie, że pomiędzy włóknami badanej tkaniny nie ma żadnych zalegających kolorów. W powiększeniu mikroskopowym wyraźnie widać, że na materiale nie ma najmniejszych nawet śladów farby. W przypadku zastosowania farby olejnej, z całą pewnością zalegałaby ona w wolnych przestrzeniach pomiędzy nićmi. Zostało także wykluczone, że obraz był malowany techniką akwarelową, ponieważ kontury, rysy oczu i ust są tak precyzyjnie czyste, że jest niemożliwe namalowanie ich w ten sposób. Profesor Vittori z uniwersytetu w Bari i prof. Fanti z uniwersytetu w Bolonii w trakcie analiz mikroskopowych potwierdzili, że na Całunie nie ma śladów farby. Jedynie w miejscu źrenic włókna wydają się jakby przypalone przez działanie wysokiej temperatury.

Najbardziej zadziwiającą cechą Oblicza z Manoppello jest przezroczystość płótna oraz fakt, że obraz jest doskonale widoczny zarówno z jednej, jak i drugiej strony – niczym na przeźroczu. Nie ma na nim żadnych pigmentów. Jest to niewątpliwie unikat w skali światowej. Dodatkową cechą obrazu z Manoppello jest jego zmienność, gdyż przy różnym świetle przyjmuje on inny wygląd. Wraz ze zmieniającym się oświetleniem zmienia się obraz, tak jakby żył. Jeśli patrzy się nań pod jasne światło, jest niewidoczny, ponieważ staje się przeźroczysty.

W tym niezwykłym wizerunku twarzy są pewne właściwości obrazu, fotografii, hologramu – ale nie jest to ani obraz, ani fotografia, ani hologram. Cienie na portrecie są subtelniejsze, niż potrafiliby je namalować najwięksi nawet geniusze malarstwa. Odbicie twarzy wykazuje wiele niewytłumaczalnych zjawisk, które sprawiają, że nauka wciąż stoi przed wielką tajemnicą.

Dotychczasowe badania naukowe potwierdzają, że obraz Boskiego Oblicza z Manoppello nie mógł być namalowany przez człowieka. Jest więc on zaliczany do wizerunków, o których tradycja mówi, że są acheiropoietos – czyli nie namalowane ludzką ręką.

Boskie Oblicze